szczur jakie są szczury
Dla początkujących

Jakie są szczury?

          Wiemy już skąd wziąć szczury i jakie powinniśmy zapewnić im warunki.
Ale co to w ogóle za zwierze?! Jakie są szczury? Zachowują się jak pies, kot, czy chomik?
Wiele osób, które nigdy nie poznały szczurów utożsamiają je z potworkami z kanałów, w lepszej wersji widziało z nimi słodkie zdjęcia i tylko tyle…  Odpowiedzmy więc na to trudne pytanie razem 😉

„Koń jaki jest, każdy widzi”

          Autor pierwszej polskiej encyklopedii uznał konia za zbyt oczywiste zwierzę, aby je opisywać, bo przecież każdy je znał! Ze szczurami hodowlanymi jest nieco inaczej – mimo, że zwiększa się ich popularność w polskich domach, to nadal uznawane są za zwierzęta egzotyczne, dzikie i te złe.

          Spotkanie integracyjne w pracy, rozmowa schodzi na zwierzęta. Ala ma kota, Tomek ma psa, Patrycja ma… szczury?! Ale… że w piwnicy???
Nie, nie w piwnicy, w salonie i kocha je tak mocno jak Ala kota i Tomek psa. Wszyscy zaciekawieni tematem, a Patrycja te szczury ma tak długo, że zapomniała, jak w sumie opowiedzieć o szczurach osobie, która nigdy nie miała z nimi styczności.
O pomoc, w opisaniu szczurów, poprosiłam kilka osób ze szczurzej grupy na Facebooku 🙂

 

          „Laikowi zawsze mówię, że szczur jest podobny do psa, ale malutki. Jeżeli ktoś nie miał styczności, wtedy łatwiej mu pojąć, że szczur ma ogrom miłości w sobie. Przybiega kiedy go wołasz. Liże, kiedy go głaszczesz. Bawi się w ganianego z Twoją ręką i uczy się sztuczek. Wiadomo, że to porównanie może być dla nas dziwne, ale dla laika szczur, po którym widać, że kocha to abstrakcja. A tak przecież jest. Kocha i to widać. Jak się focha widać jeszcze bardziej! :)
Ah, no i każdy ma inny charakter i swoją wyjątkową osobowość!
Przy pierwszym poznaniu bałam się ich zębów… byłam przekonana, że szczur gryzie bez powodu… Przez wszystkie lata ze szczurami, byłam ugryziona tylko raz i to z mojej własnej winy przez nie-mojego szczura 😉
Więc nie, szczury nie są groźne i nie rzucają się na rękę bez powodu 🙂 – odpowiada Martyna

 

          „Zanim wzięłam szczury, opiekowałam się szczurami znajomej i myślałam że one po prostu zajmą się sobą. W drugi wieczór spędzony u mnie jedna weszła mi pod bluzę, zaczęła się myć. Była taka słodka! Zaczęłam ją głaskać, a gdy tylko przestałam zaraz mnie zaczepiała, bo ona ŻĄDA głaskania!
Nigdy się nie spodziewałam że są to takie kochane stworzenia i potrzebują dużo uwagi.” – wspomina Anna

szczur, rat, Z Chaty Strzygi, mink, blazed, brązowy, rodowodowy, rasowy
fot. Natalia

Ach te ogony!

          „Mnie „brzydziły” ich ogony, że takie grube i długie, mimo że wcześniej miałam myszki to ogonów im nie dotykałam 😛 Po pierwszym kontakcie zauważyłam, że szczurze ogony były fajne w dotyku i niepotrzebnie się ich obawiałam 😉
Zaskoczyło mnie też ich miękkie futerko i długie pazury.” – pisze Benedykta

          „Na początku bałam się ich dotknąć aby nie zrobić im krzywdy, jakoś nigdy nie miałam strachu przed ugryzieniem, nigdy nie przeszkadzał mi ich ogon. Uważam że urocze jest jak trzymają go w łapkach i myją. Zaskoczyła mnie zręczność i chwytność łapek. No i charaktery. Każdy jest inny! Mają rozbudowane osobowości i przyzwyczajenia, upodobania. Zdziwiło mnie jak niesamowicie uczą się od siebie i jak konkretne zachowania są przekazywane z pokolenia na pokolenie. Dużo ludzi się dziwi – a to one nie gryzą?? Mi się trafił jeden szczur gryzący i to z powodu frustracji, co też pokazuje jak inteligentnymi i myślącymi są istotami. Często mam wrażenie, że po jakiejś niecodziennej sytuacji w stadzie przeżywają to co się stało. Oczywiście są więksi myśliciele i mniejsi. Często wiem, że jak wyzywam to wiedzą o co chodzi i że nie wolno, a i tak przesuwają granice i sprawdzają moją reakcje.” – Aleksandra

I Ich delikatność….

        „Mój luby… Dla niego największym zaskoczeniem było to jakie szczury hodowlane są drobne. I delikatne. I jak niewiele potrzeba by się pochorowały. Oraz jak… szybko rosną i, że tydzień bądź dwa robi dla nich taką różnicę.
Jednak to co najbardziej zachwyciło mnie i jego to ich inteligencja. Ja byłam zachwycona tym jak poruszały się po pokoju, jak szybko odnajdywały drogę na najwyższe półki. Ja się nie mogłam napatrzeć na aktywność dziewczyn.
Oraz był zaskoczony ich upartością. Jak on by opisał szczury? Inteligentne france, które manipulują człowiekiem bardziej niż dziecko.
Szczególnie, że czasami robiły go w konia jak wyjeżdżałam. Jak np. wywalały miski do góry nogami, znosiły wszystkie frykasy z karmy do domku i wywalały miskę. Zszarpywały hamaki by mu uciec po plecach na podłogę…
Na pewno też zachwycało go to jak potrafią zawalczyć o uwagę. Wchodzić w różne miejsca, tylko po to by potem ktoś je ściągnął…
Był zaskoczony również tym jak odczuwają emocje. Że są takie… skomplikowane, a zarazem proste.
Pamiętam jak przerażony krzyczy do mnie, że “SCHAB MA COŚ Z OKIEM”, a on sobie pulsował podczas miziania.
Albo też… Pamiętam jak w środku nocy złapał mnie za łeb i kazał patrzeć, że GG zrobiła bobka w kuwecie drugiej nocy od wsadzenia jej do środka.
O rany, jak tak piszę, to ciężko mi przestać. Michał na pewno nazwałby je manipulacyjnymi francami, ale też najinteligentniejszymi gryzoniami jakie miał w życiu., chociaż mają tak kruche życie i byle co może sprawić, że się udławią.” – opowiada o swoich wspomnieniach Lucyna

          „Hitem są według mnie dzieci, bo zachwycają się wszystkim. I nie są jakkolwiek skażone „dorosłymi przekonaniami”.
Dzieci zachwycają się wszystkim, a najbardziej tym, że żaden szczur go nie ugryzł. Że mógł na otwartą dłoń położyć przy otwartej klatce i nie stracić palca. I tym jak ciepłe są łyse szczury.
Zachwyciły się też ich wielkością. Najpierw, że “na zdjęciach w książkach są takie duże”, a potem stwierdzały, że “nie są takie straszne”.
Dziecko by na pewno opisało szczura jak psa, na krótkich nóżkach, bo pobawi się zarówno piłką, jak i miotełką dla kota, że biega za właścicielem, robi sztuczki za przysmaki.” – dodaje Lucyna

fot. Benedykta Górny

A więc jak to z Nimi jest?

          „Z moich odczuć pierwsze noce były naprawdę nudne. Mój chłopak oczekiwał cudów, a ja siedziałam pod klatką obserwując je na każdym kroku. Czerpałam z tego widoku tyle ile mogłam. Obserwowałam jak drepczą, jak podchodzą do ręki i uciekają.
(…)
Wystarczył jeden dzień bez wybiegu by w nocy szczury robiły takie przemeblowanie, że człowiek nie był w stanie zmrużyć oka.
Wstałam by zobaczyć o co tak naprawdę chodziło, a tu tak: Klatka otwarta, jeden szczur w klatce, a drugiego nie ma.
Myślę sobie, że jak obudzę chłopaka, to mnie zabije.
No, ale szukam, szukam. Szczura nie ma. Szczur na karniszu siedzi i się patrzy. Postanowione. Budzę chłopaka.
Foch trwał długo, chyba do południa, ale szczura zdjął.
W ten sposób dowiedzieliśmy się, że szczury potrafią otworzyć klatkę. A chłopak zaczął przesiadywać przed nią dzień w dzień by ogarnąć jak one to robią. Poprawił górne drzwiczki od Frodo by mocniej się zamykały i tyle.
Kolejna noc, tym razem szczur w łóżku. Chłopak mnie budzi, przyciskając mi szczura do twarzy. Na szczęście był to piątek lub sobota… I szczur po wsadzeniu go do klatki, objawił mu jak wypycha tylnymi łapami drzwiczki!” – Lucyna

 

           „Zawsze powtarzam, że gdyby miały kciuki to one zawładnęłyby światem, nie my. Cudowna jest ich potrzeba kontaktu z człowiekiem. Mnie bardziej przypominają koty, nie psy, bo jak czegoś nie chcą zrobić, to nie ma bata: nie zrobią! – podsumowuje Elżbieta

 

          Więcej dodawać nie muszę 🙂 Ot i całe szczury. Każdy nazwie je inaczej, inaczej porówna, jednak to co ich łączy to ta bezgraniczna miłość, radość z życia i inteligencja, którą pokazują co krok!
Mam nadzieję, że spodobał się Wam taki nietypowy wpis, więcej o mowie ciała szczurów w następnym artykule.


Dziękuję wszystkim za pomoc w opisaniu szczurów! 🙂

Jakie są szczury, zachowania szczurów
fot. Benedykta Górny

Dodaj komentarz