hodowla szczurów stowarzyszenie rodent club pl zarejestrowana hodowla szczurów
Hodowla

Jak założyłam hodowlę szczurów?

          Jak założyć hodowlę szczurów? Pewnie część z Was zadaje sobie to pytanie. Korzystając z okazji, że hodowla oficjalnie powstała, chciałabym opowiedzieć szczerze o mojej drodze do utworzenia hodowli szczurów rodowodowych „Z Chaty Strzygi i pokierować osobami, które o tym również marzą.
Sama 2 lata temu nie wiedziałam jak to zrobić, gdzie szukać pomocy, ani czy podołam, więc ten artykuł może być przydatny
Jestem okropnym pisarzem i mam nadzieję, że zostaną mi wybaczone błędy, a sens tego co napiszę będzie zachowany.

Początki

          Około 2 lata kiełkował w głowie pomysł, by taką hodowlę utworzyć. Rok temu pomysł ten zaczął przybierać realne kształty, gdy wstąpiłam do SHSRP.
Nie mogę za wiele powiedzieć o tym stowarzyszeniu, ponieważ czuję, że kilka miesięcy to za krótko, by oceniać.

          Jednak Nasze drogi się rozeszły, gdy poznałam na żywo Anię z Rotta Taivas Rattery. Porozmawiałam z nią o regulaminie i całej konstrukcji Rodent Club PL.
Zrozumiałam, że jest to stowarzyszanie dla mnie. Stowarzyszenie posiadające szereg regulacji, które hodowcy muszą przestrzegać, ale i dające ogromną dawkę wiedzy i wsparcia.
Poziom, w jakim hodowcy szczurów w Rodent Club PL się wspierają był dla mnie zaskakujący.
Niestety ze względu na obecny wtedy regulamin SHSRP, zabraniający posiadania mi hodowli o tożsamym działaniu w innym stowarzyszeniu, byłam zmuszona opuścić SHSRP.

          W międzyczasie miałam okazje odchować miot adopcyjny, który tylko upewnił mnie, że poradzę sobie w nowej roli.

Nauka

          Moim Mentorem w czasie nauki na hodowcę została Ania z Rotta Taivas Rattery. Znosiła miliony pytań, na tyle cierpliwie, na ile dało się to znieść 😉
Ogromną pomocą w nauce były materiały hodowlane, głównie napisane przez Anię.
Dziękuję jej za wszystko, jest to wspaniały hodowca o wielkiej wiedzy i miłości do szczurów.
Ogromnie polecam jej hodowlę wszystkim, którym po drodze Wrocław.
          Chciałabym również podziękować Basi z Zirrael Rattery, za zaufanie i przekazanie pierwszego szczura rodowodowego, Zephyra of Zirrael. Dziękuję też za wiele innych rad i towarzystwo w pierwszej mojej wystawie zagranicznej.
Zirrael Rattery to hodowla o najdłuższym obecnie stażu w Polsce, prowadzona przez międzynarodowej sławy sędzię szczurów. Więc każdy kto myśli o szczurach rodowodowych w okolicy Warszawy – już wiecie, gdzie szukać           Podziękowania należą się i Joannie z zawieszonej hodowli Happy Feet Rattery za podniesienie na duchu w chwili zwątpienia. Dziękuję też każdej osobie, która nawet w najmniejszym stopniu mi pomogła
Dziękuję Wam!

          Po długiej nauce i przystąpieniu do egzaminu na hodowcę w Rodent Club PL – udało mi się zdać egzamin przy pierwszym podejściu na 91%.
O egzaminie powiedzieć wiele nie mogę, więc powiem tylko, że był trudny, podchwytliwy, a formę miał rozbudowanej matury pisemnej.

          Ten post powstał dlatego, by każdy kto ma marzenie zostać hodowcą szczurów rodowodowych – wstąpił w szeregi Rodent Club PL.
Z całego serca polecam to stowarzyszenie, chętnie też sama pomogę początkującym. Jeśli macie jakieś pytania – nie bójcie się do mnie pisać!
Jest Nas hodowców mało w Polsce – wspierając się więcej zyskujemy, niż tracimy

          Polecam również to stowarzyszanie wszystkim sympatykom szczurów. Razem możemy szerzyć wiedzę o tych wspaniałych zwierzętach. Organizować pokazy i wystawy, na których panuje iście rodzinna atmosfera!

          Dla mnie to początek przygody, mam nadzieję, że nie zawiodę nikogo, a przede wszystkim Siebie i całego Rodent Clubu

Dziękuję za przeczytanie!

8 komentarzy

  • Aleksandra Marciniak

    Super! Marzy mi się, żeby w przyszłości również założyć hodowlę szczurów rodowodowych i Tobie życzę powodzenia i wytrwałości! 🙂 Czy mogę zapytać o doświadczenia, jaki mniej więcej nakład finansowy trzeba posiadać na początek, żeby ze spokojem rozważać założenie prawidłowej hodowli rodowodowej, tak by zapewnić szczurkom wszystko czego potrzebują?

    • Strzyga

      Dzięki za komentarz! 🙂
      Jeśli masz już szczury, to wiesz czego mniej więcej potrzebują i ile kosztują (klatka, karma, weterynarz).
      Na początek potrzebujesz miejsca w klatach dla osobników różnej płci – koszty klatek są różne, więc to wedle uznania 😉
      Następnym krokiem jest rejestracja w stowarzyszeniu (członkostwo w RC 120 zł na rok), rozpoczęcie szkolenia na hodowce, napisanie egzaminu, zarejestrowanie przydomka (łącznie 300 zł lub więcej, jeśli do egzaminu będziesz podchodzić kilka razy).
      Dochodzą do tego koszty szczurów. 😉

      Gdyby tak dobrze obliczyć, dodać do tego koszt zakupu szczurów to zanim otworzyłam hodowlę wydałam na nią ponad 1500 złotych w ciągu roku + karma, klatki (kilka do odchowu młodych), stała opieka wet. W ciągu roku wyjdzie około 4 tysiące wszystkich wydatków.
      Prawdę mówiąc, ja tych kosztów nie odczułam mocno, bo wydawałam je małymi krokami (zakup szczura, potem szkolenie, po paru miesiącach egzamin i w międzyczasie parę szczurów więcej 😛 ), jednak jest to duża kwota, gdy podsumuje 😉
      Zależy też, co liczymy jako “potrzebne do rozpoczęcia hodowli”, bo te szczury mogłabym mieć tylko z myślą o statusie PET, a ich utrzymanie jest normalnym wydatkiem.

      Hodowanie szczurów to drogie “hobby” i trzeba mieć tego świadomość. To nie jest coś, co się zwróci w kosztach, kiedykolwiek 😛
      Musisz mieć też na uwadze, że nie każdy szczur, którego weźmiesz będzie w przyszłości nadawał się na ojca/matkę, co generuje dodatkowe koszty.

      Najlepiej zacząć od dołączenia do Rodent Club, opłacenia szkolenia na hodowce i myślenia potem, w którym kierunku w sprawie odmian chcesz iść i jakie kroki najlepiej na początku podjąć. Uczyć się możesz na hodowce tyle, ile potrzebujesz, a mentor pomoże Ci w odpowiedziach na masę pytań 😉

      Wydaje mi się, że najtrudniejszy pod kątem wydatków jest początek. Później, gdy zaczynasz robić mioty, jest częściowy zwrot wydatków i to aż tak nie boli 😉 Choć zdarzają się w hodowlach lata, że na świat przyjdzie mało maluszków albo wcale – i wtedy nie masz tego częściowego zwrotu.

      Także powodzenia w spełnieniu marzeń!
      Mam nadzieję, że Cię nie zniechęciłam! 😉

      • Aleksandra Marciniak

        Dzięki! W żaden sposób mnie nie zniechęciłaś, to bardzo przydatne informacje 😉 Od początku rozważania założenia hodowli w przyszłości zdawałam sobie sprawę, że na tym się nie zarabia, tylko to jest dla pasjonatów 🙂 Jedyne co mnie na razie powstrzymuje to lokum. Mam 7 szczurków adopciakow i bez problemu mają odpowiednie wybiegi i klatkę, ale mieszkanie wydaje mi się już za małe dla hodowli z prawdziwego zdarzenia. Także następne miejsce zamieszkania będę wybierać już pod hodowlę, ale dobrze wcześniej już wiedzieć jak się przygotować i czego trzeba się spodziewać, więc bardzo dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam! 🙂

        • Strzyga

          Zawsze można zacząć od współpracy z innym hodowcą i odchowaniu miotów niektórych samiczek mieszkających u Ciebie lub od prowadzenia niezależnej hodowli opierając się tylko na samiczkach – i kryjąc samcami z zaprzyjaźnionych hodowli 🙂 Wtedy zawsze tych szczurów będzie mniej u Ciebie, o te samce.
          Ewentualnie prowadzić hodowlę z kimś wspólnie (w Polsce mamy Husarskie Skrzydła, które we dwie prowadzą jedną hodowlę), jednak wtedy musisz mieć ogromne zaufanie do tej drugiej osoby.

          Mieszkania nie musisz mieć dużego, wystarczy tylko mieć miejsce na klatkę/dwie i jakiś schowek magazynowy na klatki dla mam i zapas karmy.
          Ja obecnie mam mieszkanie 2 pokojowe, szczury są w sypialni, mieszkamy w dwie osoby i nie jest ciasno 🙂

          Nie nastawiaj się od razu z tą hodowlą tak, by zmieniać mieszkanie pod nie – może się okazać, że jednak to nie dla Ciebie, więc warto spróbować wcześniej złapać kontakt z hodowcami, przejechać się na wystawę, pomóc może w jej organizacji, poznać środowisko i się dowiedzieć, co będzie głównymi przeszkodami w prowadzeniu hodowli (a jest ich sporo 😉 ).

          Gdybyś miała więcej pytań – pisz kiedy chcesz na maila, facebooka hodowli czy prywatnego 🙂
          Miłego weekendu!

Dodaj komentarz